Lustrzane odbicie Bull Call Spread: kupujesz PUT i sprzedajesz drugi, tańszy PUT na tę samą akcję. Niższy koszt niż goły Long Put, ale zysk też ma sufit.
Bear Put Spread działa dokładnie tak samo jak Bull Call Spread, tylko w drugą stronę i na opcjach PUT. Kupujesz PUT z wyższym strike (bliżej obecnej ceny) i finansujesz część jego kosztu, sprzedając PUT z niższym strike. Zysk rośnie w miarę spadku akcji, ale zatrzymuje się na niższym strike — poniżej niego nie zarabiasz już nic więcej.
Podobnie jak w wersji byczej, ograniczasz sobie potencjalny zysk w zamian za niższy koszt wejścia i mniejszą wrażliwość na czas niż przy pojedynczym Long Put. To strategia dla kogoś, kto ma konkretny cel spadkowy w głowie, a nie oczekuje spektakularnego krachu.
Gdy spodziewasz się umiarkowanego spadku do konkretnego poziomu — np. do wsparcia technicznego albo z powrotem do poprzedniego dołka — a nie chcesz płacić pełnej ceny za Long Put, który zyskuje na każdym kolejnym punkcie spadku bez ograniczeń.
Przykład (liczby ilustracyjne, nie rekomendacja): akcja XYZ kosztuje 50 zł. Kupujesz PUT ze strike 50 zł za 3 zł premii i sprzedajesz PUT ze strike 45 zł za 1 zł premii — obie opcje wygasają za 45 dni. Netto płacisz 2 zł za akcję (200 zł).
Mylenie tego z Long Put i oczekiwanie zysku proporcjonalnego do wielkości spadku. Poniżej niższego strike zysk się zatrzymuje — jeśli naprawdę spodziewasz się gwałtownego krachu, goły Long Put zarobi więcej. Spread ma sens tylko wtedy, gdy scenariusz jest umiarkowany, nie ekstremalny.