Poziom 2 · darmowe
Bycze
2 nogi

Bull Call Spread

Kupujesz CALL i od razu sprzedajesz drugi, droższy CALL na tę samą akcję. Płacisz mniej niż za sam Long Call, ale też Twój zysk ma sufit.

Bull Call Spread to Long Call z jedną zmianą: żeby obniżyć koszt wejścia, sprzedajesz dodatkowo CALL z wyższym strike na tę samą akcję i termin. Premia, którą dostajesz z tej sprzedaży, częściowo finansuje kupno pierwszej opcji. W zamian rezygnujesz z nieograniczonego potencjału zysku — powyżej wyższego strike Twój zysk już nie rośnie.

To pierwsza strategia w tym katalogu z dwiema nogami — i pierwsza, gdzie ryzyko jest ograniczone z obu stron: nie stracisz więcej niż zapłaciłeś netto, ale też nie zarobisz więcej niż różnica między strike'ami pomniejszona o ten koszt. To zamiana nieograniczonego potencjału na niższą cenę wejścia i mniejszą wrażliwość na upływ czasu niż przy gołym Long Call.

Kiedy to ma sens

Gdy spodziewasz się umiarkowanego, a nie gwałtownego wzrostu — masz konkretny cel cenowy w głowie i nie potrzebujesz nieograniczonego górnego potencjału. Tańsze wejście niż Long Call oznacza też, że możesz sobie pozwolić na dalszy strike wykonania (niższe prawdopodobieństwo sukcesu) przy tym samym budżecie.

Wykres zysku i straty (payoff)
kupiony CALL sprzedany CALL zysk / strata

Przykład (liczby ilustracyjne, nie rekomendacja): akcja XYZ kosztuje 50 zł. Kupujesz CALL ze strike 50 zł za 3 zł premii i sprzedajesz CALL ze strike 55 zł za 1 zł premii — obie opcje wygasają za 45 dni. Netto płacisz 2 zł za akcję (200 zł).

Co się dzieje na wygaśnięciu
Akcja poniżej 50 złObie opcje wygasają bezwartościowo — tracisz 200 zł netto, nic więcej
Akcja na poziomie 52 zł (breakeven)Wynik na zero
Akcja na poziomie 55 zł lub wyżejMax zysk: (55−50)×100 − 200 = 300 zł, niezależnie jak wysoko poleci akcja
Max strata
zapłacone netto (200 zł)
Max zysk
300 zł — różnica strike'ów minus koszt netto, capped
Breakeven
niższy strike + koszt netto (52 zł)
Najczęstszy błąd początkujących

Ustawianie wyższego strike zbyt blisko niższego, żeby „zmaksymalizować procent zwrotu” — co brzmi świetnie w reklamie, ale w praktyce oznacza bardzo wąskie okno na zysk i wysokie prawdopodobieństwo, że akcja go nie osiągnie. Szeroki spread daje więcej miejsca na ruch, ale kosztuje więcej — to zawsze kompromis, nie darmowy lunch.